Lublana

Lublana leży nad Lublanicą, między wzgórzami a rozległym obszarem bagien na południu. Stolica Słowenii skupia najważniejsze urzędy i uczelnie kraju, ale jej historyczne centrum najlepiej poznawać podczas spaceru. Rzeka prowadzi między kamienicami, a nad dachami wznosi się zamek. Mosty, niewielkie place i nadrzeczne tarasy pozwalają często zmieniać kierunek wędrówki i oglądać te same budynki z różnych stron.
W starożytności na tym terenie istniała rzymska Emona. Średniowieczna Lublana rozwijała się jako ośrodek handlu i rzemiosła, a przez stulecia pozostawała związana z Habsburgami. Silne trzęsienie ziemi pod koniec XIX wieku przyniosło zniszczenia, po których odbudowa nadała części miasta secesyjny wygląd. W okresie międzywojennym jego przestrzeń kształtował Jože Plečnik. Po rozpadzie Jugosławii Lublana została stolicą niepodległej Słowenii.
Spacer można zacząć na placu Prešerna, nazwanym na cześć słoweńskiego poety. Stoi tu jego pomnik oraz barokowy kościół franciszkanów. Tuż obok znajduje się Potrójny Most, czyli Tromostovje. Do środkowej przeprawy dołączono dwa boczne przejścia dla pieszych, tworząc charakterystyczne rozgałęzienie nad wodą. Warto zatrzymać się przy balustradzie i spojrzeć wzdłuż rzeki, zanim przejdzie się na stronę starego miasta.
Dalej uwagę przyciąga katedra św. Mikołaja, rozpoznawalna dzięki kopule i dwóm wieżom. Wnętrze zdobią barokowe freski. Przy placu Mestni trg stoi ratusz, a przed nim kopia fontanny Robby z postaciami symbolizującymi trzy rzeki Krainy. Oryginał przechowuje Galeria Narodowa. Ten fragment centrum warto oglądać powoli: zmieniające się kształty okien, portali i dachów pokazują, jak kolejne epoki nakładały się na średniowieczny układ ulic.
Idąc wzdłuż Lublanicy, dochodzi się do Smoczego Mostu. Cztery duże figury smoków pilnują jego narożników, przypominając o stworzeniu obecnym również w miejskim herbie. Secesyjna przeprawa jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych widoków Lublany. Na dłuższy spacer nadaje się też trasa w stronę Mostu Szewców, zaprojektowanego przez Plečnika. Jego kolumny sprawiają, że przejście nad rzeką przypomina niewielki plac.
Zamek najlepiej potraktować jako osobny etap zwiedzania, z czasem na podejście pod górę. Na wzgórze prowadzi również kolejka terenowa. Z góry łatwiej dostrzec przebieg rzeki, gęstą zabudowę śródmieścia i otaczające je wzniesienia. W zamkowej architekturze zachowały się elementy kilku epok, od średniowiecza po renesans. Sama panorama pozwala uporządkować miejsca odwiedzone wcześniej na poziomie ulic.
Po spacerze wśród kamienic można skierować się do parku Tivoli. Szeroka promenada Jakopiča, również związana z pracami Plečnika, prowadzi między drzewami. Są tu ogrody kwiatowe, rzeźby i fontanny, a dalej rozciągają się tereny zielone w stronę wzgórza Rožnik. To dobry odcinek dnia na odpoczynek od oglądania zabytków. Przy krótszym pobycie wystarczy przejść główną aleją, zostawiając dłuższe ścieżki na kolejny spacer.
Przy poznawaniu tradycyjnej kuchni słoweńskiej warto zwrócić uwagę na štruklji, czyli zawijane ciasto z nadzieniem, między innymi twarogowym. Występują w wersjach słodkich i wytrawnych. Do znanych wypieków należy potica, zwijane ciasto drożdżowe, często przygotowywane z orzechami włoskimi. Te potrawy należą do tradycji całego kraju, dlatego posiłek w stolicy może być także pierwszym spotkaniem ze słoweńską kuchnią domową.
Lato w Lublanie bywa ciepłe, a w najgorętsze dni spacer po odsłoniętych placach lepiej przełożyć na rano. Opady występują przez cały rok; w cieplejszych miesiącach zdarzają się burze. Zimą możliwe są mróz i śnieg, natomiast jesienią oraz zimą nad miastem często zalega mgła. Wiosna i wczesna jesień sprzyjają dłuższym wędrówkom, choć także wtedy przydaje się ubranie chroniące przed deszczem.
Ambasada RP w Słowenii
– adres: Bežigrad 10, 1000 Lublana
– telefon : +386 1 436 54 50
– faks : +386 1 436 25 21
– e-mail : lublana.amb.sekretariat@msz.gov.pl
Zdjęcie: MelkiaD, CC BY 2.0 (creativecommons.org/licenses/by/2.0/), Wikimedia Commons, commons.wikimedia.org/wiki/File:Ljubljana_s_hribovitim_ozadjem_(2366330314).jpg